|
|
Mówi jasiu do kolegi:
- mam problem; moj kot wstaje rano i sra na dywan potem rozpędza sie i rozjeżdża to gowno po całym pokoju. co mam zrobic?
- mmmZwin dywan i rozłóż papier ścierny!
Spotykaja sie za kilka dni...
- co pomogło?
- Jak sie kot w korytarzu rozpędził to do lodówki dojechały same oczy! |
Pani pyta się w szkole:
- Gdzie pracują wasi rodzice?
Jaś sie zgłasza i mówi:
- Mój tata wykłada na Uniwersytecie
- A co wykłada?
- Kafelki! |
Po plaży nudystów spaceruje matka z synkiem. W pewnej chwili synek pyta:
- "Mamusiu, dlaczego jeden pan ma większego, a drugi mniejszego ptaszka?"
- "Dlatego Jasiu, że jeden jest biedny, a drugi bogaty."
Jasio przytakuje ze zrozumieniem, a po chwili woła:
- "Popatrz mamusiu! Tamten pan właśnie się bogaci!" |
Święty Mikołaj przynosi dzieciom różne zabawki. Wręczając je zadaje pytania. Pięcioletni Jaś dostaje kredki i pytanie od Mikołaja:
- Jasiu, powiedz mi, ile znasz kolorów?
- Cztery.
- A jakie to kolory?
Jaś z dumą oznajmuje:
- Pik, kier, karo i trefl! |
Jaś pyta tatę:
- Tato, jaki ci kupić prezent pod choinkę?
- Nic mi nie kupuj, nie mam pieniędzy! |
Jaś pyta tatę:
- Tato, czy dzisiaj niania będzie spała z mną?
- Ze mną - poprawia go ojciec.
- Znowu z tobą! - złości się malec. |
Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
- Kto z was chce iść do nieba?
Wszystkie dzieci podnoszą ręce tylko Jaś nie.
- A ty dlaczgo nie chcesz - pyta ksiądz.
- Bo obiecałem tacie, że po lekcjach wrócę do domu. |
- Jasiu, dlaczego twoja matka leży w łóżku? Jest chora?
- Nie, boi się, że ojciec i łóżko przepije. |
Do Jasia przyjechali dziadkowie. Przy stole Jasio mówi:
- Chce mi się siku...
- Jasiu nie mów tak. Lepiej mów : " chce mi się gwizdać " - doradziła mama.
W nocy Jasio mówi do dziadka:
- Dziadku, chce mi się gwizdać.
- Ale teraz nie można gwizdać, jest noc.
- Ale mi się naprawdę chce gwizdać...
- Dobrze. Zagwizdaj dziadziusiowi po cichu do uszka. |
W domu Jasio pyta:
- Babciu, babciu mogę się z tobą kąpać?
- Dobrze, tylko nie zaglądaj nad pianę.
Podczas kąpieli Jasio wygląda nad pianę i pyta:
- Babciu, a co to jest?
- To są ... reflektory.
Na drugi dzień Jasio pyta:
- Mamo, mamo mogę się z tobą kąpać?
- Tak tylko nie zaglądaj pod pianę.
Jasio zagląda pod pianę i pyta:
- Mamo co to jest?
- To jest ... jaskinia.
Trzeciego dnia Jasio pyta tatę:
- Tatusiu mogę się z tobą kąpać?
- Tak, tylko nie zaglądaj pod pianę.
Jasio znów zajrzał pod pianę i pyta:
- Tato a co to?
- To ... to wąż.
Następnego dnia Jasio pyta:
- Mamo, tato mogę się z wami kąpać?
- Tak, tylko nie zaglądaj pod pianę.
Jasio jak zwykle nie zastosował się do rozkazu, wyjrzał i krzyknął:
- Babciu chodź tu szybko! Zapal reflektory, bo wąż zbliża się do jaskini! |
|
|