|
|
- Jasiu powiedz czy ci się podobam? - mówi jego narzeczona.
- Tak masz figurę jak...jak gazela.
- Jak to?
- Albo jak to zwierzę z trąbą. |
Jasio do dziadka:
- Dziadku masz jeszcze zęby?
- Nie.
- To potrzymaj mi kanapkę. |
- Jasiu czy wiesz, co to jest aborcja?
- Jakiś owad.
- Dlaczego tak sądzisz?
- Bo jak mama z tatą o tym rozmawiali, to tata powiedział, że mu to koło ch**a lata. |
Mama do Jasia:
- Jasiu nie bujaj dziadka! Słyszysz? Nie bujaj dziadka! Jasiu, nie po to się dziadek wieszał, żebyś go teraz bujał. |
- Słuchaj, wczoraj nasza nauczycielka zadała nam pytanie: "Co tatuś robi po pracy?"
- Jasio powinien się wykazać.
- No pewnie. Napisał: "Tata po pracy zawsze bierze gazetę i idzie do ubikacji. Chyba za potrzebą, bo czytać nie umie." |
Mama tłumaczy Jasiowi:
- Widzisz synku, chcemy sobie kupić nowe auto. Tata przestanie palić papierosy dla oszczędności, ja nie będę sobie kupowała ciuchów. A ty co będziesz robić, żeby oszczędzać?
- Ja ... Ja nie będę chodził do szkoły. |
- Jasiu, jak wygląda gęś?
- Gęś wygląda oczami, proszę pani. |
Pani mówi do dziewczynek:
- Wiecie, że Jasio przeklina, więc jeśli wejdzie do sali to wy wyjdźcie, dobrze?
Dzieci jej przytaknęły, więc zadowolona pani wyszła. Zaraz po niej w sali zjawia się Jasio i krzyczy:
- Na ulicy budują nowy burdel.
Dziewczynki już chcą opuścić salę, ale Jasio je zatrzymuje:
- Spokojnie, dziwki, dopiero fundamenty stawiają... |
Pani do Jasia:
- Jasiu, znasz Mickiewicza, Sienkiewicza i Makuszyńskiego?
- A czy pani zna Łysego, Grubego lub Zenka?
- Nie...
- To co mnie pani straszy swoją bandą? |
Jasio czyta swoje wypracowanie na lekcji języka polskiego:
- Jest zima, zza ośnieżonej góry wychyla się czerwone słońce...
- Wspaniale Jasiu, widać, że się postarałeś.
- ... Na środku zamarzniętego jeziora pipe**ą się dwa wilki...
- Oj, nie dobrze - przerwała pani.
- Pewnie, że nie dobrze, bo im się nogi rozjeżdżają. |
|
|