www.logodzwonki.gsm.pl
 Dowcipy
 O Jasiu
 Baba u Lekarza
 Bin Laden
 Cyrk
 Frankenstein
 Historyczne
 Kącik Belfra
 Komputerowe
 Napisy na murach
 O Adamie Małyszu
 O Alkoholikach i alkoholu
 O Anemikach
 O Babciach
 O Blondynkach
 O Dziadkach
 O Fryzjerach
 O Góralach
 O Jaskiniowcach
 O Kobietach
 O Kosmosie
 O Księżycach
 O Lekarzach
 O Małżeństwie
 O Pijakach
 O Polaku Niemcu i Rusaku
 O Policji
 O Prawnikach
 O Sąsiadach
 O Sekretarkach
 O Studentach
 O Szefie
 SMSy
 Aforyzmy
 Ślubne
 Wielkanocne
 Obraźliwe
 Wesołe
 Święta - Boże Narodzenie
 Sylwestrowe
 Imieninowe
 Urodzinowe
 Złote myśli
 Życzenia - różne
 Miłosne
 Śmieszne
 Linki
Loga i dzwonki
Fotki dziewczyn
Opisy do gg
Tapety na pulpit
Dzwonki do komórek
Dowcipy - O Jasiu

  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  

Jasio stoi na środku chodnika i mówi:
- Znalazłem, znalazłem! Zainteresował się nim pewien mężczyzna.
- Co znalazłeś chłopczyku? - pyta.
- Da mi pan 2 złote to powiem. Mężczyzna dał. Ale Jasiu nie chce powiedzieć. To facet dał mu jeszcze 2 złote.
- Co znalazłeś? - pyta.
- Znalazłem głupiego co mi dał 4 złote.

Spotyka Jasio starą nauczycielkę z liceum po latach.
- No co u ciebie slychać Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani... chemie wykładam.
- Niemożliwe, a gdzie Jasiu?
- W "Biedronce".

Jasiu wraca ze szkoły i mówi:
- Tato musisz jutro iść do szkoły bo wysadziłem ławkę...
- Dobrze.
Na następny dzień:
- Tato jutro idziesz do mojej szkoły bo wysadziłem ścianę wraz z biurkiem.
- Oj... dobrze.
Na następny dzień:
- Tato musisz iść do...
- O nie, ja już nie pójdę do tej szkoły!!!
- Racja, po co chodzić po ruinach?

Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go:
- Skąd masz te jabłka?
Na to Jasiu:
- Od sąsiada.
- A on wie o tym? - pyta mama.
- No pewnie, przecież mnie gonił!

Na lekcji biologii pani pyta się Jasia:
- Co to jest?
- Szkielet.
- Czego?
- Zwierzęcia.
- Ale jakiego?!
- Nieżywego!

- Mamo a tata mnie zbił dwa razy
- A czemu aż dwa?
- Bo raz jak mu pokazałem świadectwo, a drugi jak zobaczył że to jego...

Jasiu wykopał z piaskownicy granat i pokazuje go mamie.
Mama:
- Wyrzuć to cholerstwo do pieca, bo nas pozabija!

Zbliżają się święta, lecz w rodzinie Jasia się nie przelewa. Zdesperowany Jasio pisze list do sw. Mikołaja. "Drogi sw. Mikołaju jestem bardzo biedny ale chciałbym dostać na gwiazdkę klocki lego, piłkę i kolejkę elektryczna."
Panie na poczcie nie bardzo wiedza co zrobić z tym listem, gdyż Jasio nie napisał adresu do Mikołaja. Postanawiają przeczytać list, tak się wzruszają losem biednego Jasia, że postanawiają spełnić jego życzenia. Jednak pracownice poczty same dużo nie zarabiają więc pieniędzy starczyło tylko na piłkę i klocki. Wysyłają prezenty do Jasia. Po jakimś czasie przychodzi list od Jasia, panie na poczcie otwierają go i czytają:
"Drogi Mikołaju dziękuję ci za wspaniale prezenty, a tę kolejkę to pewnie te ku..y z poczty zaj..ały!"

Mama pyta Jasia:
- Dlaczego masz mokre włosy?
- Bo całowałem rybki na dobranoc!

Nauczycielka zwraca się do uczniów:
- Pamiętajcie dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców!
- To ja mam problem - mówi Jasio - moja mama śpiewa w zespole disco polo!

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone
www.rozrywka.org.pl