|
|
Babcia wstaje rano i mówi do dziadka:
-¦niło mi się dzisiaj całe wiadro świeżych penisów!
-Mój pewnie był na samym wierzchu...
-Nie, twój był na samym dnie.
Na to dziadek się zdenerwował i na drugi dzień mówi do babci:
-Wiesz, śniło mi się dzisiaj wiadro świeżych cip!
-Moja pewnie była na samym wierzchu.
-Nie, w twojej stało wiadro. |
Biegnie złodziej i napada na babcie:
-Dawaj szmalec
Babcia na to
-Choć chłopcze do mnie do domu, dam ci smalec, świeżo stopiony! |
Wybory w latach 50-tych. Naścianie wisi portret Stalina. Przyciąga uwagę starszej, niedowidzącej babci.
- O! Piłsudski.
- Nie Piłsudski towarzyszko tylko Josef Wisarionowicz Stalin.
- A co on takiego zrobił ten Stalin?
- On wygnał Niemców z Polski.
- Dałby Bóg, pogoniłby i Ruskich. |
Starsza pani prosi młodego chłopca:
-Pomóż mi mój drogi przejść na drugą stronę ulicy. W moim wieku jest to niebezpieczna przeprawa.
-Mieszka pani po drugiej stronie ulicy? - pyta chłopak w trakcie pokonywania ulicy.
-Nie, ja tylko zaparkowałam tam swój motocykl... |
Babcia dostała paczkę z zagranicy. Otwiera ją, a w paczce okulary.
-No, ja wreszcie będę porządnie widzieć - mówi wkładając okulary na nos. - No ja teraz widzę! No, wszystko ostre. O, i list jest od Erny. Cóż ona tam pisze: "Mamo, w tej paczce wysyłam wam oprawki, w następnej będą szkła" |
Babcia nieprawidłowo przechodzi przez jezdnię. Widzi to policjant i krzyczy:
-Babciu na zebry, na zebry!
-Ty idź na zebry, debilu jeden! Ja mom rente! |
Przychodzi babcia do lekarza i prosi o przepisanie globulek Zet
-Po co wam globulki? - uśmiecha się lekarz
-Na ból głowy...
-Jak to?
-A tak. Jak wnuczka ma wyjść z domu, to daję jej dwie i już mnie głowa nie boli |
-Poproszę o zapałki! - wrzeszczy Kowalski do babci, która sprzedaj w kiosku
-Nie wrzeszcz tak do mnie! - denerwuje się babcia - Przecież nie jestem głucha. A jakie mają być? Z filtrem czy bez? |
Przychodzi zapłakana babulka do policjanta i lamentuje:
-Bandyta! Zabrał mi pieniądze... Wszystko, co uskładałam... Ukradł mi wszystko..
-A gdzieście, babciu, te pieniądze trzymali?
-A tu, pod fałdą spódnicy
-I nie czuliście, jak wam je brał?
-Czułam, czułam, ale myślałam, że on w uczciwych zamiarach... |
W tramwaju babcia pyta młodego człowieka
-Jak się dostać do filharmonii?
-Trzeba dużo ćwiczyć, babciu |
|
|