www.logodzwonki.gsm.pl
 Dowcipy
 O Jasiu
 Baba u Lekarza
 Bin Laden
 Cyrk
 Frankenstein
 Historyczne
 Kącik Belfra
 Komputerowe
 Napisy na murach
 O Adamie Małyszu
 O Alkoholikach i alkoholu
 O Anemikach
 O Babciach
 O Blondynkach
 O Dziadkach
 O Fryzjerach
 O Góralach
 O Jaskiniowcach
 O Kobietach
 O Kosmosie
 O Księżycach
 O Lekarzach
 O Małżeństwie
 O Pijakach
 O Polaku Niemcu i Rusaku
 O Policji
 O Prawnikach
 O Sąsiadach
 O Sekretarkach
 O Studentach
 O Szefie
 SMSy
 Aforyzmy
 Ślubne
 Wielkanocne
 Obraźliwe
 Wesołe
 Święta - Boże Narodzenie
 Sylwestrowe
 Imieninowe
 Urodzinowe
 Złote myśli
 Życzenia - różne
 Miłosne
 Śmieszne
 Linki
Loga i dzwonki
Fotki dziewczyn
Opisy do gg
Tapety na pulpit
Dzwonki do komórek
Dowcipy - O Fryzjerach

  1  2  3  4  

Przychodzi fryzjer do fryzjera...

Fryzjer do klienta:
-Chciałbym zapytać, jakie są pana przekonania polityczne.
-Dokładnie takie same jak pańskie.
-Przecież pan nie zna moich przekonań.
-Ale pan ma w ręku brzytwę!

Podczas strzyżenia Kowalski zauważa w rogu psa, który z uwagą śledzi każdy ruch fryzjera.
-To pański pies? -pyta.
-Nie.
-To dlaczego on tak na pana patrzy?
-Bo jak wczoraj odciąłem klientowi ucho, to on je potem zjadł.

W małym miasteczku do sklepu z artykułami metalowymi dokonano włamania. Prowadzący śledztwo Sherlock Holmes mówi do doktora Watsona:
-To musiał być tutejszy fryzjer.
-Dlaczego tak sądzisz, Holmesie?
-Bo zginęły tylko brzytwy o nożyce.

Kowalski zachęca żonę:
-Poszłabyś do fryzjera i pomalowałabyś sobie włosy na rudo.
-Na rudo? A po co?
-Słyszałem, że rude kobiety mają większy temperament.

Kowalski wchodzi do zakładu fryzjerskiego, ale stwierdziwszy, że fryzjer jest podpity, zawraca do drzwi.
-Chciałem się ogolić - mówi - ale, ponieważ mistrz nie jest dziś w formie, przyjdę jutro.
-Drobiazg! Siądź pan tylko na fotelu i pokaż mi pan, gdzie masz pan głowę!

Szkot pyta fryzjera:
-ile kosztuje strzyżenie?
-Trzy funty.
-A golenie?
-Dwa funty.
-To w takim razie proszę mi ogolić głowę.

Kowalski pyta kolegę:
-Czy twoja żona jest brunetką, czy blondynką?
-Trudno powiedzieć. Dwie godziny temu poszła do fryzjera i jeszcze nie wróciła.

-Jaka jest różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim?
-W Urzędzie Skarbowym golą dokładniej.

Roztargniony profesor wchodzi do fryzjera i mówi:
-Proszę mnie ostrzyc.
-Z przyjemnością, panie profesorze, tylko proszę zdjąć kapelusz.
-Och, bardzo przepraszam! Nie zauważyłem, że tu są damy!

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone
www.rozrywka.org.pl