www.logodzwonki.gsm.pl
 Dowcipy
 O Jasiu
 Baba u Lekarza
 Bin Laden
 Cyrk
 Frankenstein
 Historyczne
 Kącik Belfra
 Komputerowe
 Napisy na murach
 O Adamie Małyszu
 O Alkoholikach i alkoholu
 O Anemikach
 O Babciach
 O Blondynkach
 O Dziadkach
 O Fryzjerach
 O Góralach
 O Jaskiniowcach
 O Kobietach
 O Kosmosie
 O Księżycach
 O Lekarzach
 O Małżeństwie
 O Pijakach
 O Polaku Niemcu i Rusaku
 O Policji
 O Prawnikach
 O Sąsiadach
 O Sekretarkach
 O Studentach
 O Szefie
 SMSy
 Aforyzmy
 Ślubne
 Wielkanocne
 Obraźliwe
 Wesołe
 Święta - Boże Narodzenie
 Sylwestrowe
 Imieninowe
 Urodzinowe
 Złote myśli
 Życzenia - różne
 Miłosne
 Śmieszne
 Linki
Loga i dzwonki
Fotki dziewczyn
Opisy do gg
Tapety na pulpit
Dzwonki do komórek
Dowcipy - O Kosmosie

  1  2  3  4  5  6  

Amerykański kosmonauta zwierza się koledze:
-Wstyd mi się przyznać, ale nie wiem jak działają silniki odrzutowe w naszej rakiecie.
-Naprawdę nie wiesz? To bardzo proste! Wkładasz kluczyk do stacyjki, przekręcasz w prawo i silniki same zaczynają odpalać!

Jasio mówi do Małgosi:
-Kiedy dorosnę, zostanę kosmonautą i polecę na Słońce.
-Jasiu, przecież tam jest za gorąco!
-To polecę w nocy!

Gorbaczow dzwoni do Reagana i mówi:
-Proszę przyjąć nasze kondolencje w związku z katastrofą Challengera.
-Ale challenger jeszcze nie wystartował! Wystartuje dopiero za dwie minuty!
-W takim razie przepraszam, zadzwonię później.

W obserwatorium astronomicznym nowy woźny przyjęty właśnie do pracy patrzy, jak słynny astronom obserwuje nieboskłon przez wielki teleskop. Nagle widzi na niebie spadającą gwiazdę. Woźny woła z podziwem:
-Ale pan ma cel, panie profesorze!

Spotykają się dwaj aktorzy:
-Słyszałem, że dostałeś główną rolę w filmie.
-To prawda. Będę grał kosmonautę. W ostatniej scenie moja rakieta rozbije się o wielki asteroid. Reżyser zapowiedział, że scena zostanie nakręcona z zachowaniem wszelkich realiów.
-I nie boisz się że w ostatniej scenie możesz naprawdę zginąć?
-Nie. W ostatniej scenie będzie za mnie grał mój dubler!

Ojciec Jasia jest kosmonautą. Któregoś dnia do drzwi jego mieszkania puka sąsiadka i pyta:
-Jasiu, gdzie jest twój tato?
-Poleciał w kosmos, wróci wieczorem.
-A mama?
-Poszła na zakupy. Nie wiadomo kiedy wróci.

Kosmonauta leci rakietą. Nagle uderzył w nią meteor, który uszkodził silniki oraz urządzenia sterujące. Przerażony kosmonauta woła:
-O Boże!
Z ciemności słychać głos:
-O co chodzi chłopcze?

Po obejrzeniu dziennika TV mały Jasio przejęty informacją o katastrofie promu kosmicznego modli się:
-Panie Boże, uważaj na siebie tam w górze, bo jak Tobie się coś stanie, to będzie i po Tobie, i po nas!

-Dlaczego kosmonauci radzieccy zawsze dłużej przebywali w kosmosie niż kosmonauci amerykańscy?
-A niby do czego mieli się spieszyć?

Na lekcji matematyki nauczycielka pyta ucznia:
-W kierunku Księżyca wyleciała rakieta z prędkością 2000 kilometrów na godzinę. Odległość z Ziemi do Księżyca wynosi 30 tysięcy kilometrów. Po jakim czasie rakieta będzie w połowie drogi?
-Muszę się spytać taty.
-Dlaczego akurat taty?
-Bo on jest kosmonautą.

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone
www.rozrywka.org.pl