|
|
-W jaki sposób udało się przekonać pierwszego szkockiego kosmonautę, aby wsiadł do rakiety?
-Wrzucono do środka monetę 1-pensową. |
Do centrum lotów kosmicznych zaproszono matkę kosmonauty Jirija Gagarina. Ich rozmowa transmitowana będzie na cały świat. Sekretarz partii zachęca matkę Gagarina:
-Mówcie!
-Jurij! - matka zaczyna nieśmiało - Co ty teraz robisz?
-Ja? Latam ku chwale Związku Radzieckiego!
-Jurij, a co ty widzisz?
-Wszystko widzę! Lądy, oceany, cały Związek Radziecki widzę!
-Jurij!
-Tak, mamo?
-Jak ty synku wszystko widzisz, to może mi powiesz gdzie ja znajdę knot od mojej lampy naftowej! |
Pewnego razu Słońce zapytało Księżyca:
-Dlaczego jesteś taki blady?
-Ty też byłbyś taki blady, gdybyś całe życie pracował na nocnej zmianie! |
Kosmonauta pyta drugiego kosmonautę:
-Jakie jest twoje hobby?
-Kosmitki.
-A co na to twoja żona?
-Ona nie interesuje się tym, co ja robię w kosmosie |
Polak budzi się na księżycu. Widzi płonące ognisko, a przy nim Amerykanina i Rosjanina.
-Skąd się tu wzięliście? - pyta Polak.
-Mnie wysłali w kosmos, ale zapomnieli dać paliwa na powrót - mówi Rosjanin.
-Mnie popsuła się rakieta. Teraz czekam, aż inna rakieta zabierze mnie z powrotem - mówi Amerykanin. - A ty skąd się tu wziąłeś?
-Byłem wczoraj na weselu i zdrowo popiłem. Ale skąd się tu wziąłem? Za żadną cholerę nie mogę sobie tego przypomnieć! |
Nocą Kowalski pokazuje synowi gwiazdy i mówi:
-Jasiu, to jest Wielka Niedźwiedzica.
-Jasio przytakuje głową, a po chwili pyta:
-Więc po to wystrzeliwują te różne satelity, żeby jej dowoziły jedzenie? |
Rakieta z Ziemi wylądowała na Marsie. Kosmonauta wychodzi na zewnątrz i widzi małego ludzika.
-Witaj rolniku! - mówi ludzik.
-Dlaczego "rolniku"? Jestem inżynierem! - protestuje kosmonauta.
-Ale zanim tu przybyłeś pracowałeś na Ziemi, nie? |
Do biura podróży kosmicznych przychodzi kobieta i mówi:
-Chciałabym zarezerwować jeden bilet na Księżyc.
-Nazwisko?
-Pani Twardowska. |
Jasio pyta babcię:
-Czy mogę wyjść na dwór? Chciałbym obejrzeć zaćmienie Słońca.
-Dobrze, ale pamiętaj: nie podchodź za blisko! |
Rok 2033. Pasażerska rakieta startuje z Ziemi na Marsa i po chwili jest już w przestrzeni kosmicznej. Z głośnika słychać głos:
-Szanowni państwo, witamy na pokładzie naszego wahadłowca. Lot jest w pełni automatyczny i przebiega zgodnie ze wskazaniami urządzeń kontrolowanych przez centralny komputer. Mogą się państwo czuć całkowicie bezpiecznie, gdyż cały system naszego komputera został gruntownie sprawdzony przez techników-elektroników i absolutnie nic, a nic nie może się zepsuć... nie może... się zepsuć... nie... kontroli... ni... może...
-Co znaleziono po katastrofie promu kosmicznego Challenger?
-Kasetę z nagranym zdaniem: "A wy kurde?". |
|
|