www.logodzwonki.gsm.pl
 Dowcipy
 O Jasiu
 Baba u Lekarza
 Bin Laden
 Cyrk
 Frankenstein
 Historyczne
 Kącik Belfra
 Komputerowe
 Napisy na murach
 O Adamie Małyszu
 O Alkoholikach i alkoholu
 O Anemikach
 O Babciach
 O Blondynkach
 O Dziadkach
 O Fryzjerach
 O Góralach
 O Jaskiniowcach
 O Kobietach
 O Kosmosie
 O Księżycach
 O Lekarzach
 O Małżeństwie
 O Pijakach
 O Polaku Niemcu i Rusaku
 O Policji
 O Prawnikach
 O Sąsiadach
 O Sekretarkach
 O Studentach
 O Szefie
 SMSy
 Aforyzmy
 Ślubne
 Wielkanocne
 Obraźliwe
 Wesołe
 Święta - Boże Narodzenie
 Sylwestrowe
 Imieninowe
 Urodzinowe
 Złote myśli
 Życzenia - różne
 Miłosne
 Śmieszne
 Linki
Loga i dzwonki
Fotki dziewczyn
Opisy do gg
Tapety na pulpit
Dzwonki do komórek
Dowcipy - O Lekarzach

  1  2  3  4  5  

Wchodzi kobita[K] do gabinetu. Lekarz [L] pyta:
[L]"Co pani dolega?"
[K]-No właśnie nie wiem panie doktorze ?!
[L]-Trzeba bedzie zmierzyć temperature w odbytnicy.Prosze sie rozebrać
Po chwili....
[K]Panie doktorze ale to nie dobytnica
[L] A to nie jest termometr

w mocno zakrapianym towarzystwie bardzo młodych chirurgów i zaczyna się licytacja, jak to szybko "docierają" do śledziony :
Następują "podbicia cen" : 65 minut !
Słabo, ja w 55 minut !
Kiepsko, u mnie 53 minuty!
Nagle głos : E tam..., jest się czym chwalić ! U mnie w prosektorium 1 minuta i po sprawie.

Wraca staruszek od lekarza i mówi do żony:
- Lekarz stwierdził, że mam sklerozę, osłabienie, astmę...
- Powiedz krótko, czego nie masz!
- Zębów!

Lekarz do lekarza:
- Mam dziwny przypadek. Pacjent, którego leczę, powinien już dawno zejść, a on zdrowieje.
- No cóż, drogi kolego, czasami medycyna jest bezsilna.

Porno gwiazda przychodzi do ginekologa.
- Mam się rozebrać?
- Nie ma potrzeby wczoraj oglądałem pani ostatni film.

Doktor mówi do pacjenta:
- No no, jest pan zdrowy jak byk! Wszystkie wyniki w porządku! Z seksem też pan chyba nie ma problemów?
- Cóż, tak ze trzy razy w tygodniu to sobie dogodzę.
- Trzy razy w tygodniu? Z pana kondycją to i trzy razy dziennie można by było.
- Niby tak, ale pan doktor wie, jaki jest los proboszcza na wiejskiej parafii...

Przychodzi para od seksuologa i mówi:
- Panie doktorze, jest nam ze sobą dobrze ale jednak coś jest nie tak!
Seksuolog na to:
- No dobrze, proszę się rozebrać i pokazać co jest nie tak!
Para kocha się namiętnie. Gdy skończyła seksuolog mówi:
- Proszę państwa ja nic tu nie widzę! Wszystko jest jak najbardziej ok.
Para na to:
- Nie, nie, panie doktorze, coś jest nie tak!
Małżeństwo znów zaczyna się kochać! Sytuacja powtarza się kilka razy! Zmartwiony lekarz mówi:
- Proszę państwa, ja nic tu nie widzę, wręcz uważam, że państwo robią to doskonale. Ale jeżeli coś jest nie tak, to ja zadzwonię do swojego kolegi!
Seksuolog dzwoni i mówi do kolegi:
- Słuchaj, jest u mnie taka para, która twierdzi, że coś jest nie tak, ale kochają się jak najęci!
- Taki niski, łysy i blondyna? - pyta go kolega.
- No tak i co z tego?
- Ty, stary, ty goń ich! Oni chaty nie mają!

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam; czy w związku z tym będę dłużej żył?
- Teoretycznie - tak, ale po co?!

Pytanie na egzaminie z interny:
-Jeśli dzwoni do pana pacjent w związku z sytuacją między katarem a wypadkiem, to co mu dolega?
- Rozprawa sądowa...

- Niech się pan nie martwi o serce, bije mocno i równym rytmem.
- A to dobrze.
- Taa.. pytanie tylko czy wytrzymają to żebra...

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone
www.rozrywka.org.pl