|
|
Facet spędził noc u "przyjaciółki". Rankiem wybiera się do domu, mówi wiec do niej:
- Słuchaj! Czuć ode mnie twoimi perfumami. Daj mi trochę alkoholu, to się skropię i przepłucze gardło. Żona pomyśli, że całą noc piłem, wiesz żona ma ciężką rękę...
Dziewczyna dala mu alkohol, on wypił pół butelki, resztę wylał na siebie i poszedł do domu, otwiera drzwi i od razu dostaje w twarz. Mąż pada na glebę żona:
- Co, myślisz, że jak się uperfumujesz, to nie poczuje, że znowu chlałeś? |
Mąż wraca z pracy i ma wielką ochotę przyłożyć swojej żonie - szuka pretekstu:
- Daj mi zupy!
W tym samym momencie na stole pojawia się talerz gorącej, pachnącej zupy.
- Drugie danie!
W tym samym momencie na stół podane zostaje ulubione drugie danie męża. Ten jest wściekły, że żona mu utrudnia, krzyczy:
- Pod stół!
Potulna żona wskakuje pod stół:
- Szczekaj!
- Hał, hał... - odzywa się z pod stołu żona.
- Na swojego, szelmo, szczekasz?! |
- Chodź... - woła namiętnie żona z sypialni.
Mąż wstaje i zaczyna kręcić się po pokoju.
- Chodź szybciej!
- No przecież chodzę... - denerwuje się mąż. |
Wraca pijany mąż do domu po dwóch dniach balangi. Żona, chcąc pokazać jaka to ona jest dobra, rozbiera go i mówi:
- O, mój ty biedaku, znowu te delegacje, ależ jesteś zmęczony. Widząc ślady szminki na torsie:
- Znowu ta ślepa sekretarka ochlapała cię winem...
Ściąga mu spodnie i widzi damskie figi. Nagle zaniemówiła, a mąż:
- No, kombinuj, mała, kombinuj! |
- Słuchaj młokosie, bijmy się. Wygrasz - kury są twoje, przegrasz, wynosisz się stąd.
Rzuciły się na siebie, zaczęły szamotać. Obserwuje tę scenę gospodarz.
- Że też musiałem kupić koguta - pedała. |
| Gospodarz kupił koguta do swojej fermy. Stary kogut czuł się jeszcze krzepko, więc mówi do młodego |
Po długich namowach, prośbach i groźbach mąż wreszcie kupił swojej żonie piękne futro. Ona gładzi je zachwycona i mówi:
- Żal mi tylko tego biednego stworzenia, które dla mojej przyjemności zostało obdarte ze skóry...
- Dziękuję kochanie, że pomyślałaś wreszcie o mnie... - wzdycha mąż. |
Przy konfesjonale klęczy młody chłopak:
- Proszę księdza, współżyłem cieleśnie z kobietą bez ślubu.
- Ile razy? - pyta się ksiądz.
- Ja tu przyszedłem się wyspowiadać, a nie chwalić! |
Żona robi mężowi wymówki:
- Przestań mówić "tak kochanie" za każdym razem jak pies zaszczeka... |
Wpada afrodyzjak do baru, wołając od progu:
- Panowie, wszystkim stawiam! |
|
|