|
|
Do hałasującego w nocy towarzystwa idącego ulicą podchodzi policjant i mówi:
-Obywatele powinni zachowywać się ciszej, skoro tak późno wracają do domu!
-A kto panu powiedział, że my wracamy do domu? |
Do komisariatu policji wchodzi niski mężczyzna i żali się:
-Już trzeci dzień poszukuję mojej żony.
-Jak wygląda?
-Ma 198 centymetrów wzrostu, waży 120 kilo, kuleje na jedną nogę i trochę niedowidzi.
Policjant dzwoni gdzieś i po chwili odkłada słuchawkę.
-Ma pan szczęście. Nikogo takiego nie odnaleźliśmy. |
Pijak podchodzi do policjanta stojącego na ulicy.
-Czy mogę koło pana postać?
-Nie wypada, aby palant stał przy sokole - odpowiada policjant.
W tym momencie pijak unosi ramiona i mówi:
-To ja już odlatuję! |
Pewien policjant na każdym dyżurze spędzał dużo czasu w budce telefonicznej.
-Co ty tam ciągle robisz? - pytają koledzy.
-Podnoszę słuchawkę, pytam kto jest najlepszym policjantem na świecie, a tamten z drugiej strony mówi: ti, ti, ti... |
W nocy do policyjnego patrolu podbiega mężczyzna.
-Panowie! Tam na parkingu jakieś łobuzy włamują się do samochodu sąsiada!
Policjanci biegną na parking, jednak właśnie w tej chwili złodzieje odjeżdżają autem. Po chwili policjanci uspokajają mężczyznę:
-Niestety nie złapaliśmy ich, ale na szczęście zdążyliśmy spisać numer wozu. |
Po patrolu policjant wraca na posterunek i mówi:
-Chłopaki, znalazłem granat!
-Wyrzuć szybko to pieroństwo do pieca! Chcesz, żeby nas pozabijało!? |
Sierżant pokazuje przyszłym policjantom pistolet maszynowy.
-To jest automat.
-Automat? - dziwi się jeden z aspirantów. - A gdzie jest otwór na monetę? |
Do śpiącego na ławce w parku podchodzi policjant i mówi:
-Panie, co to? Hotel?
-A co to ja? Informacja? |
Do jednego z posterunków policji przyjechał oficer na inspekcję.
-Funkcjonariusz w czerwonym mundurze - wystąp!
-Panie kapitanie - szepce asystent - to hydrant...
-Nie pytałem o nazwisko |
Ulicą idzie zataczający się facet i bełkocze do siebie:
-Litr na siedmiu... litr na siedmiu... litr na siedmiu...
Podchodzi do niego policjant i pyta:
-Jak to możliwe, żeś pan taki pijany, skoro w siedmiu wypiliście tylko jeden litr?
-Sześciu nie przyszło... |
|
|