|
|
| - Dwa razy do tej samej rzeki nie można wejść, ale dwa lata w tej samej klasie to mogę Wam obiecać i załatwić. |
| - Nie rozpraszaj się, bo nikt Cię nie pozamiata! |
| - Trzeba wyjątkowych zdolności, aby w kilku słowach powiedzieć tyle głupstw. |
Na biologii Pani prowadzi lekcję o chorobach zakaźnych i zagrożeniach dla osób kontaktujących się z chorymi.
- Mój brat zachorował na szkarlatynę - pochwaliła się Marzenka.
- To co Ty tu jeszcze robisz? - krzyknęła nauczycielka. - Możesz przynieść chorobę do klasy! idź szybko do domu.
Po kilku dniach Marzenka zjawiła się w szkole.
Pani pyta z troską:
- Na jak tam brat? Wyzdrowiał?
- Nie wiem. Jeszcze nie piał - odpowiada Marzenka. - On mieszka w Niemczech... |
| - Ja Was chyba powieszę i wyrzucę do kosza! |
| - Nie używajcie przy odpowiedzi o, u, y, e, bo jak to nagram, to będzie pornografia |
Pani prawie zemdlała, bo dziewczyna przez całą lekcję zgłaszała się, a zapytana stwierdziła:
- Proszę Pani, coś tu na panią na ławce pisze... |
Uczeń:
- Idę się załatwić.
Nauczycielka:
- Tylko zwłoki posprzątaj! |
Na lekcji fizyki:
- Odbierz najpierw mózg z pralni, gdy podchodzisz do tablicy. |
| - Anna, jak Ty zdasz, to mi się resztki zębów powykrzywiają o kant szklanki. |
|
|